wtorek, 2 marca 2010

za mundurem panny sznurem!

witam najdrozsza kolezanko, kolezanki i koledzy oraz nieznajomi. sa takie chwile, kiedy siedzac na lawce, w czasie przerwy, rozgladam sie dookola i nasuwa mi sie jedna mysl. wlasciwie dwie. czy to ja powinienem sobie zadac pytanie 'co ja tutaj robie?'. czy takie pytanie powinni zadac sobie Ci co sa wokol mnie? wiem, ze bycie dzentelmenem, wymaga sporo pracy na soba, doswiadczenia i przede wszystkim czasu. to, ze rodzimy sie ze sprzetem miedzy nogami, nie do konca swiadczy o tym, ze jestesmy mezczyzna, to swiadczy tylko o rodzaju meskim, do ktorego sie kwalifikujemy aby oddzielic nasz od rodzaju damskiego tudziez nijakiego - bo pewnie i taki czasem sie zdarza (chociaz moim zdaniem zdarza sie dosc czesto:p). aczkolwiek, aby zostac mezczyzna, nie trzeba tak wielu wyrzeczen jak w przypadku bycia dzentelmenem. wystarczy przestrzegac kilku prostych zasad, ale o tym zaraz. wracajac do tytulu... drodzy koledzy z roku, naprawde chcialbym wiedziec dlaczego niektorzy z was wybrali ta szkole? otoz, jestem dosc inteligentny, nawet bardzo ale w waszym przypadku nie moge na to wpasc. rozumiem, czesc z nas, jest w tej szkole ze wzgledu na tradycje, poniewaz dziadek tutaj byl, tata, wujek czy tam ciocia. czesc ze wzgledu na zarobki. niektorzy przyszli tutaj dla przygody a jedna czesc z nas na pewno wybrala taka szkole ze wzgledu na pasje i milosc do morza. widzac to co sie dzieje nasuwa mi sie mysl, ze sa tez tacy(i do nich kierowana jest notka), ktorzy przyszli tutaj wylacznie dla powiedzenia 'za mundury panny sznurem' badz poprostu - ot tak sobie. moim zdaniem nie macie jaj i jest to dla was strata czasu. z racji takiej, ze jestem bardzo pomocny, dam wam teraz kilka rad, ktore sprawia, ze zaczniecie myslec nad swoja przyszloscia tudziez pomoga wam stac sie mezczyzna. otoz, co mnie tak ruszylo kiedy siedzialem na tej przerwie? prosze bardzo, siedze sobie w najlepsze, odpoczywajac i widze cos, co sprawia we mnie wieksze zazenowanie niz widok golej 70latki. ba! malo tego, zauwazylem kilka takich czynnikow w ciagu 10 minut!!! pierwszy obywatel, ktory mi podpadl mial biale skarpetki, drugi byl w traperach zimowych, trzeci z kolei byl w nike'ach na rzepy z plaska podeszwa(dzieki bogu chociaz czarnych), czwarty nie mial krawata, chociaz byl w pelnym umundurowaniu. PO PIERWSZE: jesli masz czarne lakierki i ciemny mundur, to nigdy, przenigdy, nie zakladaj bialych skarpetek! w ogole nie zakladaj ani jasnych ani ciemnych we wzorki! ma to byc czarna badz granatowa skarpeta, najlepiej jak najdluzsza (do polowy lydki - wtedy zrobicie pierwszy krok od bycia dzentelmenem:)). PO DRUGIE I TRZECIE: do ciemnych spodni z kantami, tymbardziej do munduru nigdy w zyciu nie zakladaj innych butow niz czarne lakierki! musi byc to but na obcasie! jesli jest tobie zimno, to kup sobie kozaki za kostke tylko za nic w swiecie nie zakladaj traperow! PO CZWARTE: nie masz krawata? zgubiles, zapomniales? w trymiga sciagaj marynarke!!! to wyglada jakbys sie wybieral na dyskoteke dla mundurowych - rozpieta koszula i zapieta na niej marynarka z pagonami. drodzy koledzy, mam nadzieje, ze te kilka porad sie wam przyda i wezmiecie je do siebie. co do bycia mezczyzna, nie tylko wyglad o tym swiadczy ale najlepiej zaczac od zewnatrz, bo pierwsze wrazenie jest najwazniejsze. bedac w mundurze i majac 20 lat na karku oczywiscie musisz sie odpowiednio zachowywac. nie ma co sie popisywac na korytarzach, nie ma co zgrywac cwaniaka kiedy sa jakies apele badz kiedy caly rok ma razem zajecia. wiem, ze tak naprawde jestescie mietcy. jak gabka. wasze opowiesci o waszych znajomych i znajomych znajomych, denne teksty i nagradzanie ich smiechem przez innych studentow, sprawia ze mam ochote sie zrzygac! opowiedz cos o sobie, opowiedz jaki jestes kozak, co osiagnales, co straciles w zyciu, opowiedz o swoich pogladach. stancie sie realistami! to juz nie gimnazjum, nie liceum czy tam technikum. trzeba sie zachowywac byle jak ale trzeba sie zachowywac! przestan ogladac 'pieska leszka' albo 'czesia' i przestan rozmawiac o tym w szkole. nie jestem przykladnym uczniem, mam swoje za uszami i wciaz rozrabiam ale am to nie plac dla pajacow. to elitarna instytuacja i trzeba ja szanowac przestrzeganiem zasad poprze zachowanie jak i wyglad osobisty.

2 komentarze:

  1. a latem nie zakladajcie sandalow! i oczywiscie o skarpetkach do tego nie wspomne. zwlaszcza bialych:]

    OdpowiedzUsuń